Poletka edukacyjne

Z powodu dużej ilości wody zalegającej na polu dopiero w tym tygodniu udało nam się przygotować poletka pod siew.

Próbowaliśmy kilka dni wcześniej, ale skończyło się na tym, że kultywator utknął w grząskiej glebie. Musieliśmy więc zaczekać, aż pole nieco jeszcze przeschnie. Dziś się udało dokończyć spulchnianie gleby i posiać w niej ziarna.

Część zbóż wymaga wyższej temperatury, aby móc zacząć kiełkować, jak chociażby proso czy tatarka, ale są też takie, które trzeba posiać jak najwcześniej, jak na przykład owies czy len.

Dziś posialiśmy pierwsze ze zbóż: owies, pszenica jara, jęczmień i len.

Tabliczki, a raczej kartki to tylko tymczasowe rozwiązanie.
Na zdjęciu owies.
Pszenica jara

Do posiania pozostały nam jeszcze:

kukurydza,

proso,

gryka,

rzepak

i słonecznik.

Od jesieni rośnie też ozimina: żyto i pszenica.

Żyto ozime.
W tym roku zupełnie nie przemarzło, zobaczy,my co z niego wyrośnie.

Wymieniliśmy też objedzone przez niemiłosiernie szkodniki- sarny -jabłonie, na zdrowe nowe jabłonie. ale nie martwcie się, żadna sadzonka się nie zmarnowała, każda z nich została posadzona w innym miejscu, będziemy o nie dbać z nadzieją, że jednak mimo uszkodzeń wypuszczą pąki.

Jabłoniowa alejka.
Teraz tego jeszcze widać, ale zapewniam, że za rok, za dwa to naprawdę będzie robić wrażenie;-)

Sarny- urocze zwierzęta czy straszne szkodniki?

Sarny, daniele i jelenie, podziwiać ich urodę lubi chyba każdy

Sarny, jelenie i daniele należą do zwierząt, na które lubimy patrzeć. O ile jeleń nie jest tak często spotykany w naszych lasach, tak sarny i daniele codziennie podchodzą bardzo blisko.

My też lubimy je bardzo, pomimo iż dały nam się mocno we znaki.

Sarny zniszczyły nam kilkadziesiąt sadzonek lawendy i obgryzły pędy młodych jabłoni!

Kiedyś już pisałam jak duże szkody robiły nam w lawendzie: nie zjadały jej ale skutecznie wyrywały i zdeptywały swoimi ostrymi raciczkami niszcząc sadzonki.

Tuż przed ukończeniem budowy ogrodzenia te małe szkodniki poogryzały nam pączki jabłoni, które ledwo co zdążyły się pojawić. Co tu dużo mówić: zniszczyły nam bezpowrotnie całą alejkę jabłoniową- 86 ze 100 drzewek!

Zbudowaliśmy więc ogrodzenie z tak zwanej siatki leśnej, z dość dużymi oczkami w siatce, mniejsze zwierzęta powinny bez trudu się przecisnąć, ale jeleniowate już tak łatwo nie mają.

Czy budowa ogrodzenia powstrzymała sarnie zapędy?

Ale na początku było trudno, dla saren nie dla nas. Uderzały w siatkę. Siatka nie jest na tyle twarda, żeby była dla nich niebezpieczna, ale pewnie nie było to przyjemne. Wzdłuż całego ogrodzenia widać było ślady racic zwierząt spacerujących wzdłuż i szukających wejścia na teren ogrodu.

Przez pierwsze dwa tygodnie codziennie łataliśmy dziury, w apogeum było ich po nocy aż dwanaście. Teraz zwierzęta się już przyzwyczaiły, rzadko siatkę trzeba naprawiać, więc ewidentnie jeleniowate przestały w nią uderzać.

Dla nas mimo wszystko są uroczymi, bardzo wdzięcznymi modelami

Jabłonie trzeba posadzić nowe, lawenda jest bezpieczna a sarny… sarny bardzo lubimy obserwować. Niecierpliwie czekam cieplejszych i bezdeszczowych poranków żeby aparatem upolować pasące się w zbożu sąsiada łanie;-)

Szkody…

Niejednokrotnie pisałam, że nasze okolice są zamieszkałe przez wiele zwierząt i że stada saren i jeleni z łatwością można spotkać na co dzień. Tym razem jednak sarny mocno dały nam się we znaki.

Kiedy rankiem wyszłam na pole i zobaczyłam co te- na pozór takie urocze- stworzenia zrobiły, to się rozpłakałam z bezsilności i żalu. Zniszczyły nasz sad! Kilkadziesiąt drzew.

Doszczętnie zniszczone pąki jabłoni

To są młode drzewka, posadzone jesienią. Jabłonie, grusze, wiśnie, brzoskwinie, śliwy. Miały już młode pączki i pewnie dlatego sarny się nimi zainteresowały. Obgryzły niemal wszystkie. Na niektórych nie zostawiły nawet jednego pąka.

Tak było jeszcze w styczniu

Nasz sad jest teraz w opłakanym stanie. Prawie wszystko trzeba zakupić jeszcze raz i posadzić od nowa, mimo wszystko dołożymy wszelkich starań, abyście już w maju mogli nas odwiedzić.

O sarenkach, jeleniach, danielach i innych łosiach

W naszych lasach łatwo można spotkać dzikie zwierzęta. Ślady sarnich, jelenich i danielich kopyt każdego dnia od nowa znaczą nasze pole wzdłuż i wszerz, ale często też wypatrzeć można ślady dzika, a od czasu do czasu spaceruje tu również łoś.

Mimo, że miło jest popatrzeć na zwinne łanie skubiące zieleninę, to jednak przyznać trzeba że są to też straszne szkodniki. W ubiegłym roku bardzo zasmakowały im nasze warzywa i to do tego stopnia, że  na przykład fasolki szparagowej nie dane nam było spróbować w ogóle, bo każdy zawiązany strączek niemal natychmiast znajdowała i zjadała zwinna łania, buraczki i pietruszka musiały sobie radzić bez natki, która notorycznie była przez sarnie zęby skracana do minimum.

Teraz warzywa nie rosną, więc szkód w tych uprawach nie ma, ale w poszukiwaniu czegoś smacznego do jedzenia zwierzęta odnalazły…. pole lawendy.

I niestety szkody czynią straszne!

Każdego dnia trzeba od nowa posadzić 10-15 sadzonek! Nie żeby je zjadały, ale zapach je przyciąga i próbują, a że jest niezjadliwe to wyrzucają kilka metrów dalej. Wygląda to więc tak, że jak idziemy na pole to po kilkunastu sadzonkach są tylko dziury w ziemi, a sadzonek trzeba szukać po polu i posadzić jak najszybciej na swoje rządki, żeby korzonki im nie obeschły/nie obmarzły.

Wyciągnięta przez zwierzę sadzonka lawendy
Tropy wypatrzone przy zniszczonych sadzonkach na lawendowym polu

Inaczej rzecz się ma z łosiem. Ten nie próbuje jeść lawendy, ale kiedy przejdzie przez pole, to miejsca w których przeszedł pozbawione są sadzonek a nawet wzniesionych rządków, bo duże ciężkie zwierze niszczy kopytami wszystko, co ma na drodze. W najlepszym wypadku kopytem wyrywa sadzonki, w najgorszym je miażdży.

Łoś tratuje wszystko, co napotka na swojej drodze…

Właśnie kończymy montować ogrodzenie całej działki. Będzie to tzw. siatka leśna, która nie będzie dla mieszkańców okolicznych pól i lasów jakąś straszną przeszkodą , ale jednak nieco im to utrudni plądrowanie naszych upraw.

Wiosenne ciekawostki w styczniu

Mamy jeszcze styczeń, ale w tym roku pogoda robi nam niezłego psikusa! U nas czuć wiosnę. Naprawdę, wiele roślin obsypało się pąkami, rośliny cebulowe zaczęły wypuszczać z ziemi zielone listki, jesienne kwiaty dalej kwitną, a pod suchymi liśćmi zakwitła prymula.

Zobaczcie sami:

Wszystkie rośliny zaczynają okres wegetacyjny, ale czy mróz już nie nadejdzie? Tego nie wie nikt. A jeśli nadejdzie to ucierpią zbyt wcześnie wybudzone „ze snu zimowego” rośliny…

Piaskownica

Dziś zaczęliśmy przygotowywać piaskownicę. Na PIASKOWE HARCE potrzeba odpowiedniej ilości piasku, mamy nadzieję, że Was nie rozczarujemy!

Z resztą zobaczcie sami:

Piaskowa górka będzie zaskakująco wysoka, ale dzięki temu dobra zabawa gwarantowana! Zobaczcie jak idzie nam usypywanie góry:

Niestety brak mrozu tej zimy nieco utrudnił nam pracę. Samochód wiozący piasek zakopał się w grząskiej ziemi.

Miejsce, w którym żyjemy

Dziś na górze strony pojawiła się nowa zakładka: Nasza okolica.

Jest to galeria zdjęć zrobionych w naszych najbliższych okolicach, w miejscach oddalonych kilka, najdalej kilkanaście kilometrów od naszego gospodarstwa. Nie będziemy ukrywać: tu jest naprawdę pięknie i jeśli zechcecie to te wszystkie miejsca Wam pokażemy!

Zdjęcia będziemy sukcesywnie dodawać: świat, przyroda jest w ciągłym ruchu, zmieniają się pory roku, drzewa rosną, rzeki wylewają, kwiaty kwitną. Zdjęcia też nie mogą być nudne!

Poniżej kilka ujęć a po więcej zapraszamy do zakładki Nasza okolica

Rzeka Rawka
Rzeka Rawka

Gile

W tym roku Leśny Zakątek zamieszkuje mnóstwo ptaków. Gil zwyczajny to jeden z nich, który bardzo chętnie zjada nasiona klonu i jesionu, a oba te gatunki drzew można u nas spotkać.

Gil jest w Polsce objęty ścisłą ochroną gatunkową, tym bardziej się cieszymy, że u nas jest tak liczny.

Samiczki są te o bardziej skromnym upierzeniu, szaro brązowe, samczyki to te z pękatymi z pomarańczowymi, czasem niemal czerwonymi brzuszkami.

Latem trudniej je zaobserwować (bo wbrew powszechnej opinii gil nie jest ptakiem wędrownym, nie migruje na czas zimy czy lata a mieszka u nas cały rok) ale zimą na bezlistnych drzewach łatwo je dostrzec a i nie są wtedy zbyt płochliwe.

Gil jest jednym z niewielu gatunków ptaków, u których śpiewają również ptasie panie, a nie tylko panowie.

Pola uprawne

Pola Uprawne

Jedną z części Gospodarstwa Edukacyjnego Leśny Zakątek są pola uprawne.  W roku 2020 główny nacisk kładziemy na zboża, zobaczycie więc jak rośnie żyto, pszenica i owies ale także mniej popularne już zboża, takie jak gryka, proso czy len. Wszystkie siane przez nas zboża pochodzą z certyfikowanych, klasyfikowanych upraw, gwarantujących najlepszą jakość roślin. Na nasze uprawy nie stosujemy żadnych środków chemicznych!

Oprócz zbóż na naszych polach rosną również ziemniaki, warzywa oraz truskawki. Na te uprawy również nie stosujemy środków ochrony roślin i nawozów sztucznych.

Poletko Jasia i Małgosi

Dla najmłodszych gości, którzy chcieliby również spróbować swoich sił jako Rolnicy oferujemy kawałek poletka, na którym dziecko samo będzie mogło uprawiać swoje roślinki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czy posieje tam marchewkę czy posadzi pomidorki to już zależy tylko od wyobraźni i chęci małego Rolnika, my udostępnimy pole, oznaczymy, pokażemy możliwości, podpowiemy i pomożemy w uprawie a później wspólnie będziemy się cieszyć z efektów! Zaręczamy, że własnoręcznie wyhodowana rzodkiewka smakuje o niebo lepiej niż taka ze sklepu!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

„Tu na razie jest ściernisko….”

Tak przed laty śpiewał pewien znany zespół, ale ten cytat bardzo pasuje do tego miejsca.

Jeszcze całkiem niedawno niemal cały teren był dziko rosnącymi chaszczami, mieszaniną traw, samosiejek różnych drzew, wielu gatunków różnorodnych roślin zwanych potocznie chwastami. Dziś staramy się zrobić z niego przyjazne ludziom miejsce, miejsce pełne naturalnych rozwiązań, a jednocześnie interesujące, miejsce pełne natury, ciche, spokojne, pozwalające rozbudzić wyobraźnię i kreatywność. Miejsce, które pokochacie od pierwszego wejrzenia.

Leśny Zakątek- latem 2019