Szkody…

Niejednokrotnie pisałam, że nasze okolice są zamieszkałe przez wiele zwierząt i że stada saren i jeleni z łatwością można spotkać na co dzień. Tym razem jednak sarny mocno dały nam się we znaki.

Kiedy rankiem wyszłam na pole i zobaczyłam co te- na pozór takie urocze- stworzenia zrobiły, to się rozpłakałam z bezsilności i żalu. Zniszczyły nasz sad! Kilkadziesiąt drzew.

Doszczętnie zniszczone pąki jabłoni

To są młode drzewka, posadzone jesienią. Jabłonie, grusze, wiśnie, brzoskwinie, śliwy. Miały już młode pączki i pewnie dlatego sarny się nimi zainteresowały. Obgryzły niemal wszystkie. Na niektórych nie zostawiły nawet jednego pąka.

Tak było jeszcze w styczniu

Nasz sad jest teraz w opłakanym stanie. Prawie wszystko trzeba zakupić jeszcze raz i posadzić od nowa, mimo wszystko dołożymy wszelkich starań, abyście już w maju mogli nas odwiedzić.

Gile

W tym roku Leśny Zakątek zamieszkuje mnóstwo ptaków. Gil zwyczajny to jeden z nich, który bardzo chętnie zjada nasiona klonu i jesionu, a oba te gatunki drzew można u nas spotkać.

Gil jest w Polsce objęty ścisłą ochroną gatunkową, tym bardziej się cieszymy, że u nas jest tak liczny.

Samiczki są te o bardziej skromnym upierzeniu, szaro brązowe, samczyki to te z pękatymi z pomarańczowymi, czasem niemal czerwonymi brzuszkami.

Latem trudniej je zaobserwować (bo wbrew powszechnej opinii gil nie jest ptakiem wędrownym, nie migruje na czas zimy czy lata a mieszka u nas cały rok) ale zimą na bezlistnych drzewach łatwo je dostrzec a i nie są wtedy zbyt płochliwe.

Gil jest jednym z niewielu gatunków ptaków, u których śpiewają również ptasie panie, a nie tylko panowie.